Jak kupować używane auto?

Ciekawostki

Wybierając samochód dla siebie nieraz stoimy przed dylematem – kupić auto nowe czy używane? Prawdą jest, że w przeciągu pierwszego roku użytkowania pojazd traci na wartości (w zależności od modelu) około 30%; po 3 latach jest warty średnio o połowę mniej niż w dniu zakupu. To powoduje, że świeże auto (do 5 lat) można kupić w atrakcyjnej cenie, często w bardzo dobrym stanie wizualnym i technicznym. Niestety rzadko zdarza się egzemplarz w 100% pewny. Jak poznać, że akurat ten konkretny jest godny uwagi?

 

Kiedy wybierzemy już interesujące nas modele wypada pozyskać kilka dokładniejszych informacji. Przeczytajmy opinie użytkowników, raporty awaryjności, wychwycone wady fabryczne i bolączki modelu. Dzięki temu możemy uniknąć dużych kosztów. Przykład? Silnik diesla koncernu Volkswagena wyprodukowany w latach 2004-2006 miał wadę fabryczną głowicy, która zmuszała do jego remontu lub wymiany po bardzo niskich przebiegach. Taka naprawa generuje naprawdę duży koszt. Dzięki wskazówkom jesteśmy w stanie stwierdzić, czy interesujący nas egzemplarz ma poprawiony silnik, czy trzeba się przygotować na ewentualną awarię. Podobnych przykładów jest wiele, a wady najczęściej dotykają egzemplarze z początku produkcji.

Za wyznacznik zużycia pojazdu często uważa się jego przebieg. Nieraz dodawane są książki serwisowe, w których skrupulatnie odnotowuje się przeglądy wraz z wymianami. Te z kolei, potwierdzone fakturą, stają się niezwykle wiarygodne. Jeśli pojazd sprzedaje pierwszy właściciel można być niemal pewnym, że auto jest zadbane i przejechało tyle, ile wskazuje licznik pod prędkościomierzem. Z większym dystansem należy podejść do książek serwisowych dodawanych do aut importowanych. Coraz częściej się je podrabia, bo z dostępnością materiałów nie ma żadnych problemów. Inną sprawą jest sama wielkość przebiegu – regularnie serwisowane auto, które przejechało ponad 200 tysięcy kilometrów nie ma za sobą najlepszych czasów. Tym bardziej, jeśli było użytkowane głównie w długich trasach.

Jeśli chcemy ocenić autentyczność przebiegu bez dokumentów przyjrzyjmy się wnętrzu – wytarta kierownica, gałka, mieszek zmiany biegów czy nakładki na pedały wyraźnie wskazują na zużycie pojazdu. Ważny jest stan tapicerki – przetarcia, odbarwienia, mocne zabrudzenia, rysy na plastikowych elementach również nie świadczą dobrze o dystansie przebytym tym autem. Przesadnie czysta lub brudna komora silnikowa (ślady oleju lub innych płynów) może sugerować spore zużycie zespołu napędowego. Nowsze modele mają możliwość komputerowego sprawdzenia przebiegu zapisanego w sterowniku silnika i innych podzespołach pojazdu – BMW zapisuje przebieg min. w kluczyku i chipie w przednich światłach (!). Warto dowiedzieć się wcześniej jakie są możliwości jego zweryfikowania w wybranym pojeździe.

Kolejna, niemniej ważna kwestia to bez-wypadkowość. O ile nie powinny martwić malowany zderzak lub błotnik (w wyniku obcierki parkingowej czy słupka), o tyle większe naprawy wskazują na spore uszkodzenie pojazdu w przeszłości. Nieraz za drobną opłatą można zamówić usługę sprawdzenia grubości warstwy lakieru – wtedy możemy mieć pewność co do ilości malowanych elementów i miejscach, w których obecna jest szpachla. Przy oględzinach zwróćmy uwagę na śruby mocujące przednie błotniki – można po nich poznać wymianę tego elementu, przyjrzyjmy się wnęce z kołem zapasowym w bagażniku, gdyż jej uszkodzenia świadczą o mocnym uderzeniu samochodu w tył. Rzućmy okiem na szpary między poszczególnymi elementami – krzywo leżąca maska, drzwi czy tylna klapa wskazują na wypadkowość. Ślady korozji, malowania lub uszkodzenia na progach to przesłanka wskazująca na uderzenie boczne. Przyjrzyjmy się dokładnie każdemu elementowi samochodu – delikatne pęknięcia pod lakierem, fragmenty o innym refleksie świetlnym wskazują na źle położoną szpachlę, którą w najbliższym czasie trzeba będzie naprawić. Przed zakupem pojazdu warto zobaczyć jego spód – uda się wtedy skontrolować stan układu wydechowego, zawieszenia i podłogi oraz zauważyć ogromną ingerencję w konstrukcje auta – na przykład nieoryginalne spawy.

Sprawdzenie samochodu używanego pod kątem stanu technicznego i bezwypadkowości to dość komplikowana sprawa. Osoba bez doświadczenia jest w stanie jedynie ocenić, czy auto nie nosi śladów mało profesjonalnej naprawy i nie miało naprawdę poważnego wypadku. Dokładniejsze analizy najlepiej zostawić profesjonalistom. Nieraz bardziej opłaca się zapłacić im za usługę i nie kupić kiepskiego egzemplarza, niż później tracić czas i o wiele więcej pieniędzy na naprawy.

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *

You may use these HTML tags and attributes: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>

*

Lost Password